Dokarmianie ptactwa - ciąg dalszy

Dokarmianie ptactwa – ciąg dalszy

Zima u nas dzisiaj na całego. Aż miło popatrzeć, najmilej, rzecz jasna, przez okno z ciepłego mieszkania ;-) Ale nie wszystkie stworzenia mają tyle szczęścia, żeby najzimniejsze chwile w roku spędzać w ciepłym kąciku pod kocem i z książką. Jasne, macie rację – tak to już na świecie jest poukładane. Z drugiej jednak strony – czy coś stoi na przeszkodzie, aby przynajmniej niektórym z tych stworzeń śnieżną zimę umilić? Książki ich pewnie nie interesują, ale obstawiam, że ziarenkami nie pogardzą. Przedstawiamy Wam dziś kolejny “przepis” na ptasi przysmak na zimowe tygodnie, który opiera się jedynie na ziarnach i żelatynie.

Kilka łyżeczek żelatyny (ja użyłam pięciu) wsypujemy do szklanki i wlewamy jakieś 1/2 szklanki wrzącej wody. Po dokładnym wymieszaniu żelatyny, przelewamy ją do miseczki, do której następnie wsypujemy ziarenka dla ptaków. Trzeba ich wyspać tyle, żeby po wymieszaniu mieszanka stanowiła zwartą, ale lejącą masę. Taką w sam raz – na pewno będziecie wiedzieli, jaka to jest ;-)


Oooo, właśnie taka :-) Teraz przekładamy ją do przygotowanych wcześniej foremek, ułożonych na papierze do pieczenia.

Musimy też pamiętać o dołożeniu sznureczka czy tasiemki, dzięki której możliwy będzie montaż “przysmaku” na gałęzi.

I to tyle. Po niedługim czasie (ok. 1-2 godzin) gotowe “ciastko” bez problemu wychodzi z foremki i nadaje się od razu do zawieszenia.

Smacznego, ptaszyska! :-)

2 Responses

  1. Posted 16 Jan ’12 at 21:41 | Permalink

    Super pomysł!

  2. Mama Chłopców
    Posted 16 Jan ’12 at 22:14 | Permalink

    Dziękujemy :-) I namawiamy do realizacji ;-)

Leave a Reply